BIURO ARCHITEKTONICZNE: KRAKÓW, WARSZAWA, GDAŃSK, SZCZECIN, WROCŁAW, LUBLIN, POZNAŃ, KATOWICE, BYDGOSZCZ, OLSZTYN
0
Twoja teczka

Natalia zwiedza Warszawę

Wielka mapa skojarzeń

2017-09-24

Gra w skojarzenia to znakomita zabawa w liceum. Czasem ktoś niesie ze sobą to doświadczenie dalej i zostaje poetą; ale zwykle umiejętność ta traktowana jest jako prywatna słabość, feblik, może dowód na żywość inteligencji, w żadnym razie jednak narzędzie porządkowania świata.
Musiałam jednak zmienić opinię w tej kwestii, gdy zobaczyłam mapę stworzoną przez stowarzyszenie "Okno na Warszawę": w oryginalnej wersji powstała ona przez blisko trzema laty, nadal jednak jest dopracowywana i uzupełniana, nadal napływają echa i spostrzeżenia od lokalnych patriotów, dynamizujące obraz Warszawy.
W skrócie - w wyniku operacji, łączącej wyobraźnię poetycką z przetwarzaniem "big data", czyli wielu informacji napływających od sympatyków stowarzyszenia, kontaktujących się z nim na Facebooku, powstała mapa, w której każdej dzielnicy przypisanych zostało od kilku do kilkunastu krótkich, intuicyjnych haseł - co do zasady odwołujących się nie (a przynajmniej nie tylko) do osobistych wspomnień, lecz "intersubiektywnych", to znaczy przywołujących wspólną pamięć i wspólne dziedzictwo.
Białołęka? "Cisza, korki, daleko, więzienie". Włochy? "Staw, zieleń, dzieciństwo, WKD". Niesłychane, że kilka koncertów Metalliki na trwałe wpisało się w pamięć mieszkańców Bemowa, że Praga Południe dla wszystkich badanych pachnie czekoladą.
Patrzę na tę mapę i myślę, że to świetny bryk dla każdego potencjalnego autora "powieści warszawskiej". I że można coś podobnego narysować dla swojego miasta, ulicy, ba - mieszkania.

Wydrukuj sobie chodnik

2017-09-11

Jeszcze za PRL dowcip „Co robi pijak? Słucha płyt. Chodnikowych” wydawał się dość fatalny. A jednak dziś można mieć płytę chodnikową… na bluzce. Niekoniecznie pokładając się na jezdni pod wpływem procentów. To raczej nowa praktyka wielbicieli nieoczywistej urody wielkich miast, moda, która ma już swój niemiecką nazwę: raubdruckerin.

Stronę Raubdruckerin polubiło na Facebooku przeszło 50 tysięcy osób, moda rozszerza się na kolejne europejskie miasta. Na czym polega? Mówiąc najkrócej, na odbijaniu atrakcyjnej faktury małej infrastruktury ulicznej: rozjazdów szyn, płyt chodnikowych, ale może przede wszystkim – studzienek kanalizacyjnych i włazów.

Technika jest bardzo prosta: powierzchnię płyty (z kamienia, ceramiki, wytrawionej lub tłoczonej stali) maluje się pędzlem z ekologiczną, zmywalną farbą – i odciska wzór na tkaninie, najczęściej z przodu bluzki. Jeszcze drobne poprawki czy domalunki, umycie chodnika, utrwalenie ‘druku’ i… można nosić.

Najlepiej wyglądają ażurowe mechanizmy zwrotnic i secesyjne liternictwo studzienek sprzed wieku z Wiednia czy Franfurtu. A co z Warszawą? Kto pierwszy będzie chciał mieć odbity „Wod-Kan” na torsie?

Długi postój na przystanku

2017-09-06

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła.. Ale do tej na Krakowskim Przedmieściu niełatwo będzie dojechać. Jak się okazuje, trzyzmianowe remonty, które coraz częściej (ku krótkotrwałej udręce mieszkańców, ale dużej korzyści publicznej) mają miejsce na ulicach, nie obowiązują na przystankach. Inna władza, inna jurysdykcja, inne tempo. Przystanki na jednym z głównych śródmiejskich ciągów komunikacyjnych, czyli na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu od miesiąca pozostają „rozgrzebane” niczym w skansenie PRLu.

Aktywiści miejscy wyciągają z tej dysproporcji wniosek może zbyt daleko idący, ale znamienny: ich zdaniem, władze miejskie chętniej wspierają remonty dróg i szos, ponieważ z modernizacji takich korzystać mogą posiadacze samochodów prywatnych. Inwestycja w przystanek służy wyłącznie pasażerom

Czy rzeczywiście tak jest? Czy Krakowskiemu Przedmieściu, usiłującemu jednocześnie pełnić rolę buspasa oraz deptaka turystycznego nie przydałby się bardziej tramwaj? Na razie – z pewnością kilka dodatkowych ekip.

Zdjęcie z portalu Miasto Jest Nasze

Blisko, coraz bliżej (po szynach)

2017-08-31

Najnowsza mapa opracowana przez ZTM robi wrażenie, a pan Maciej Florczak wyrasta na czołowego kartografa ekstremalnego w stolicy. Po świetnej mapie, ukazującej, gdzie sprawdzane są rozkłady jazdy, właśnie zobaczyliśmy kolejną mapę, ukazującą… czas dojazdu do centrum Warszawy.

Wyniki są budujące: poza godzinami świtu, północą i falą szczytu zewsząd dojechać można do ścisłego centrum (Rotunda, Centralny, Rondo ONZ) – góra w godzinę, w zdecydowanej większości przypadków mniej. To sporo – ale nie jest to już pół dnia zmitrężone w autobusie.

W autobusie zresztą najmniej. Jedną z najmocniejszych stron nowej mapy jest ukazanie, w sposób zauważalny nawet dla osób, które rzadko mają do czynienia z kartografią, ścisłej korelacji między niskim czasem dojazdu – a obecnością połączeń szynowych: metra, pociągu lub tramwaju. Może prawda ta dotrze nie tylko do wynajmujących mieszkania w Ursusie czy w Zielonce, lecz i do decydentów?

Warszawski węzeł południowy

2017-08-20

Marzenie o domknięciu okręgu, wspólne urbanistom, mieszkańcom południowych suburbii warszawskich, strategom i transportowcom, wchodzi w życie: 17 sierpnia w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim w obecności ministra infrastruktury oraz wicewojewody mazowieckiego podpisano nie jedną, lecz trzy umowy. Wszystkie dotyczą tego samego: połączenia lotniska Okęcie z południową obwodnicą Warszawy i domknięcia samej obwodnicy tak, by zamknęła się ona ostatecznie, łącząc obszar od Nowego Dworu Mazowieckiego do Grójca – i docelowo wyrzucając poza stolicę dziesiątki tysięcy TIRów.

Formalnie projekt dotyczy w pierwszej kolejności dokończenia wewnątrzwarszawskiej drogi ekspresowej S7 i wyprowadzenia wędrującej nią rzeki pojazdów, która dziś kończy się ślepo na wysokości Ursynowa Południowego, powiększając korek ulicy Puławskiej aż do węzła Lesznowola. Równie istotne są jednak następne dwa odcinki, o długości odpowiednio 15 i 8 kilometrów, prowadzące przez „dzikie pola” kolejnych deweloperskich inicjatyw, którym stolica zawdzięcza takie koszmarki onomastyczne jak „Złotokłos” (świetna nazwa dla marki taniej wódki, ale nie dzielnicy metropolii) aż do węzła w Grójcu.

Kilka kolejnych węzłów drogowych (Lesznowola, Zamienie, Tarczyn Północ, Antoninów), 31 wiaduktów, dwie (czemu tylko dwie?) kładki pieszo-rowerowe, trzy pasy ruchu w każdą stronę: ma być to warte ponad 800 mln złotych, tyle przynajmniej dziś skłonne jest na to dać państwo. 34 miesiące „bez miesięcy zimowych”: czy inwestorzy wyrobią się do roku 2022?

Bzyczą urbanistycznie

2017-08-18

Pszczoły miejskie – hit czy kit? Pasiek w miastach jest coraz więcej – jak nie „Pszczoły w parku Traugutta”, gdzie regularnie odbywają się kursy, to Pasieka Biblioteka Miodu [http://www.bibliotekamiodu.pl/]. To budujące, to humanizujące, to ucieczka od wizji ‘kamiennego miasta’, a ryzyko, że coś żółto-czarnego będzie kręcić się wokół kanapki z dżemem, spożywanej przez nas na balkonie, naprawdę nie jest przez to dużo większe.

Pytanie, które zaprząta wielu: czy rzeczywiście nektar zbierany w centrum miasta, w sytuacji, gdy stale bije się na alarm w kwestiach zanieczyszczenia powietrza – tlenek azotu, podtlenek azotu, siarczki, dwutlenek węgla, zmielony asfalt, azbest i guma? Co to za pomysł?

Niezły. Okazuje się, że nektar praktycznie nie wchłania zanieczyszczeń z powietrza – pszczoła zaś przenosi go w swoich gruczołach również w niemal hermetycznych warunkach. Zaletą zaś roślin wschodzących w miastach jest.. brak opylania i stosowania agresywnych środków ochrony roślin. Zarządcy zieleni miejskiej nie używają ich – bo nie ma takiej potrzeby: nikt nie przewiduje zbiorów trawy czy liści lipy. Tym bardziej od oprysków uciekają jak od ognia działkowicze, którzy chcą mieć „prosto z krzaka”. I tak dojrzewa słodki paradoks: to w mieście pszczoły są bezpieczne.

Trzecia droga?

2017-08-11

W kwestii tego, czy istnieje wiarygodna „trzecia droga” między dolegliwościami komunizmu i kapitalizmu nadal toczą się debaty, ale pewne jest, że istnieje trzeci pas. I że jest najlepszym, jakie wynaleziono dotąd, rozwiązaniem na konflikt obrońców drzew i zieleni miejskiej a ludźmi, skłanianymi przez wygodę lub konieczność (małe dzieci) do dojechania jak najbliżej terenów rekreacyjnych.
Przykład? Ulica Gwiaździsta na Żoliborzu, znana całej północnej części Warszawy może nie tyle przez nazwę, co za sprawą rozpościerającego się w tej okolicy ciągu łach i starorzeczy znanego jako Kępa Potocka. Jedni trafiają tu na siłownię na świeżym powietrzu, drudzy na grilla i piwo, trzeci na plac zabaw: razem wziąwszy, bywa ich tysiąc, czasem dwa, pięć: nawet, jeśli większość ściąga na rowerach, jest to wyzwanie.
Przez lata zagrożony był szpaler lip, za czym opowiadał się nawet niesławnej pamięci wiceburmistrz dzielnicy, obdarzony przez współpracowników przydomkiem „drwala”. Okazało się jednak, że Gwiaździstą, która z pewnością nie potrzebuje nocnych rajdów samochodowych (udało się nawet, w trosce o to, ograniczyć ruch do 30 km na godzinę!), można zreorganizować i zwęzić.
Trzy pasy zamiast dwóch – ten trzeci do parkowania. Blisko 150 miejsc parkingowych. 26 lip stoi, jak stało. Można? Można.

Obwodnica na podkładach

2017-08-01

Obwodnica warszawska budzi wielkie emocje - urbanistyczne, polityczne i "życiowe". Trudno się dziwić, skoro w grę wchodzą warunki życia dwóch milionów ludzi, miliardy złotych iinwestycje tak strategiczne, jak kolejne mosty na Wiśle. Jak wiadomo, Wielka Obwodnica, odpowiednik "kolcewoj" wokół Moskwy, powoli się domyka. Ale mało kto wie o "małej obwodnicy kolejowej", która powstaje na naszych oczach.
Będzie to tak zwana Warszawska Mała Obwodnica Kolejowa (WMOK), powstająca z wykorzystaniem istniejącej czterotorowej linii średnicowej Warszawa Zachodnia - Warszawa Wschodnia oraz rezerwowej,tzw. północnej linii średnicowej, łączącej dwie wyżej wymienione stacje za pośrednictwem Warszawy Gdańskiej. Obwodnica więc, w znaczeniu "zamkniętego odcinka torów" istnieje, i od biedu da się ją przejechać lokomotywą inspekcyjną czy drezyną: cały wic w tym, by mogły tędy codziennie przemieszczać się tysiące pasażerów...
Żeby to zrobić, konieczna jest modernizacja całej linii, w skład której wchodzą dziś odcinki o bardzo różnej charakterystyce ruchowej i technicznej: zwłaszcza odcinek Warszawa Zachodnia - Warszawa Gdańska bywał po wojnie wykorzystywany sporadycznie, głównie dla składów towarowych. Stąd zresztą zapaść przystanków Warszawa Kasprzaka czy Warszawa Wola, odbudowywanych dopiero w ostatnich latach.
Projekt modernizacji jest już w najlepsze uruchomiony - i zakłada nie tylko modernizację istniejących stacji, peronów Warszawy Zachodniej czy torowiska, ale przede wszystkim - budową nowych stacji. To niezwykłe, że do roku 2020 może ich być aż pięć: Warszawa Obozowa, Warszawa Powązkowska, Warszawa Arkadia, Warszawa Rondo Żaba, Warszawa Tesco. Wyobrażacie sobie te zakupy?!

Reformatorzy

2017-07-31

Jak doskonalić komunikację miejską? Pomysłów tyle, ilu ludzi - a jednak zbudowana była wynikami dwóch konkursów wakacyjnych (jeden z nich organizowała Mennica Polska) pod tym hasłem.
Oczywiście, nie brakowało mądrości z rodzaju tych, że lepiej być młodym i bogatym niż starym i chorym: podobnie lepiej mieć dużo nowoczesnych tramwajów i autobusów, jak najwięcej tras, świetnie byłoby też, gdyby komunikacja miejska była bezpłatna... Myślę jednak o poważniejszych propozycjach.
Ujmujące wydało mi się twórcze wykorzystywanie aplikacji internetowych. "Jak dojadę" nie przestaje być sukcesem (niedawno pisałam o zwizualizowaniu wyników wyszkiwania, które pokazuje, jak wielka jest popularność tego narzędzia), można pójść jednak jeszcze dalej, dzięki usługom lokalizacji dowiadując się po prostu, jak daleko od nas jest najbliższy intesujący nas pojazd ZTM. Niektórzy szli jeszcze dalej, proponując aplikację wyszukującą znajomych w tym samym autobusie czy składzie metra - to rozwiązanie jednak, jak się wydaje, byłoby szczególnie przydatne w piątki wieczorem.
Ciekawe są pomysły,dotyczące zwiększenia atrakcyjności środków transportu publicznego - zarówno z myślą o tych, którzy jeżdżą na co dzień, jak tych, których dopiero należałoby przyciągnąć. Bezpłatne WiFi coraz częściej staje się standardem, ale możliwość doładowania komórki przz USB lub bezprzewodowego to już novum. Również propozycja zwiększenia możliwości systemów wypożyczania rowerów o przyczepkę dla dzieci wzbudziła moje szczere uznanie.
Ale najbardziej pomysłowi są jak zwykle reformatorzy ruchu ulicznego. Byli tacy, którzy proponowali trasy autobusowe z jak najmniejszą liczbą skrętów w ogóle - lub tylko skrętu w lewo. Byli entuzjaści większej niż dotąd koordynacji ruchu metra, autobusów i tramwajów. Nie brakowało zwolenników rozbudowy sieci tramwajów wodnych. Ale najbardziej urzekła mnie myśl o ustawieniu regulujących ruch świateł w taki sposób, by rankiem była większa przepustowość do centrum, a po godzinie 17-tej - na peryferie. Genialne! Tylko jak to osiągnąć w praktyce?

Z akumulatorem po mieście

2017-07-29

W sprawach ekologicznych ważny jest zdrowy rozsądek i nieuleganie histeriom żadnej ze stron. Nie wierzę w całkowite wyprowadzenie indywidualnego ruchu ulicznego z centrum Warszawy, ale nie przekonują mnie też pohukiwania entuzjastów n-pasmowych ulic: wiem, że zwiększanie przepustowości jednej trasy nie ma nic wspólnego ze zwiększeniem przepustowości całości.
Tym więcej mam wątpliwości w kwestii napędu elektrycznego pojazdów: wiem, że ogólny bilans energetyczny niekoniecznie wychodzi na zero, bo produkcja prądu (czy to w wersji elektrociepłowni, czy nowych rozwiązań "eko" - elektrowni wiatrowych czy paneli) pochłania sporo energii i surowców.

Na poziomie jednak taktyki działania w mieście redukcja liczby pojazdów, emitujących najwięcej spalin, ma sens - i dlatego cieszą mnie wieści o wprowadzeniu na ulice Warszawy kolejnych autobusów elektrycznych. Dopiero sześć lat temu pojawiły się pierwsze hybrydowe - przed dwoma laty zaś eksperymentalne elektryczne, krążące Traktem Królewskim. Na wiosnę 2018 trafić ich ma kolejnych dziesięć, do roku 2020 - aż 160!
OK, nastarczyć dla nich prądu (którym ładowane będą na dziewiętnastu pętlach akumulatorowych) to już zadanie dla fizyków i inżynierów. Cieszę się jednak z widoków na świeże powietrze nawet w godzinach szczytu. Wewnątrz i na zewnątrz wozu.

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij