Projekty domów podhalańskich

Znalezione projekty: 12

Kolekcja PROJEKTY PODHALAŃSKIE to unikalny zbiór nawiązujący do zabudowy terenów w sąsiedztwie gór.  Dachy w tych projektach mają duży spad, a nasi architekci często stosują w nich specyficzne pokrycia np. gont. Dużą wagę przy projektowaniu przywiązujemy do zdobień elewacji, a także wykorzystujemy naturalne materiały budowlane, przede wszystkim drewno. Projekty te mają specyficzny klimat i doskonale nadają się dla tych, którzy chcą mieszkać blisko przyrody. Kilka z nich zostało stworzonych z myślą o prowadzeniu działalności usługowej polegającej na wynajmie pokoi.

Wiadomo, jak się narodził styl zakopiański: z zachwytu Podhalem (by nie rzec, że z „tatromanii”) i z tęsknoty za niepodległością. Jego oczywiste walory użytkowe – strome dachy jako oczywiste rozwiązanie w regionach z dużym opadem śniegu, podmurówka z ciosów kamiennych, wykorzystanie drewna jako budulca taniego, łatwo dostępnego i zapewniającego świetną izolację cieplną – wszystkie te elementy projektów i realizacji budowlanych przyszły potem.

Najpierw był jeden człowiek – Stanisław Witkiewicz – i jego zachwyt: to spod ołówka Witkiewicza wyszedł pierwszy, zamieniony następnie w projekt architektoniczny, projekt willi „Koliba” (1891), przeznaczonej dla Zygmunta Gnatowskiego. W ślad za „Kolibą” przyszedł czas na Okszę, Zofiówkę, Willę pod Jedlami – i wszystkie te, coraz doskonalsze (choć i coraz wyraźniej secesją podszyte) realizacje odwoływały się do miejscowej rzeczywistości: każdy ze stworzonych przez Witkiewicza projektów domu w stylu podhalańskim charakteryzował się piętrem ustawionym prostopadle do parteru, wspomnianą już podmurówką z łamanego kamienia, wysokimi nadprożami okien, płazami, czyli na pół przeciętymi pniami jako materiałem do wznoszenia ścian nośnych.
 
 Oczywiście, na tym się nie kończyło: „wynalazkiem” Witkiewicza, pochodzącym po trosze z rekonstrukcji, a po trosze z fantazji była pojawiająca się w kolejnych projektach odkryta weranda, czyli PRZYŁAP – doskonałe miejsce do zażywania kąpieli słonecznych pod okapem, na południowej elewacji. Jego dziełem były małe pokoiki na poddaszu, tzw. wyględy, on też jako pierwszy podjął się odnowienia charakterystycznych dla Podhala i Kotliny Nowotarskiej ozdób: „słoneczek” z przybijanych promieniście listewek, pazdurów, czyli sterczyn, umieszczanych na kalenicy, płazów w węgłach domów.
 
 Witkiewicz w wieku lat czterdziestu kilku stał się klasykiem – wychowując kolejnych naśladowców, którzy wznosili budynki „w stylu zakopiańskim”, nie bacząc na zabory (a nawet na przekór nim, skoro miał to być styl „polski, arecypolski”) od gór do morza, od Łodzi po Sylgudyszki na Litwie („Tylko co wrócili górale z Litwy, którzy tam zbudowali stację kolei żelaznej” – donosił Witkiewicz jednemu z korespondentów w roku 1899). Stromymi dachami zdobiono sierocińce, biblioteki i hotele, w tym na terenach z minimalnymi opadami, najwięcej jednak projektowano domów jednorodzinnych przeznaczonych na pensjonaty: w tym stylu wzniesiono „Witkiewiczówkę” w Zakopanem i willę przeznaczoną dla Stefana Żeromskiego w Nałęczowie, dziesiątki rezydencji w Wiśle, Rymanowej i Zwardoniu
 
W pierwotnej, ortodoksyjnej formie „styl zakopiański” zaczął się kończyć wraz z modą na secesję, dokonał zaś żywota wraz ze swoim twórcą. W szerszym znaczeniu tego słowa żyje jednak od przeszło stu lat. Jeśli natkniemy się na dom zwarty, dynamiczny, strzelisty, wykorzystujący drewno jako materiał lub wykończenie, lecz bez przysadzistości, którą charakteryzują się parterowe domki drewniane „w stylu zakopiańskim” – bez żadnych wątpliwości możemy powiedzieć o pasującym na wąską działkę, na płaskowyż, na ostrą zimę budynku odwołującym się do spuścizny Witkiewicza.

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij