Aktualności

Porażka programu MDM

data dodania: 2015-01-30

Minął rok od wprowadzenia nowego rządowego programu MDM czyli Mieszkanie dla młodych, który zastąpił popularny i pozytywnie oceniany program Rodzina na Swoim. Nadzieje były spore, spekulowano kiedy wyczerpie się pula 600 milionów złotych przeznaczona na dopłaty w 2014 r.

Rzeczywistość okazała się brutalna, a MDM okazał się jednym z większych rządowych niewypałów. Bank Gospodarstwa Krajowego przyjął w pierwszym roku działania programu 16 tysięcy wniosków o preferencyjny kredyt na sumę 366 mln złotych, z tego na 2014 rok na sumę 207 mln złotych. Oznacza to, że w 2014 r. niewykorzystane zostało aż 400 mln złotych.

Autorzy MDM liczyli na szczególnie na młode małżeństwa z dziećmi, które mogły liczyć na dofinansowanie w wysokości od 15 do 20% wartości mieszkania. Jak się okazało udział rodzin wielodzietnych (z trójką lub więcej dzieci) w programie wyniósł zaledwie 0,28%! Co jest doprawdy szokującym wynikiem. Nieco więcej umów podpisały rodziny z dwójką dzieci - około 3%, a posiadających jedno dziecko 16,5%. Co ciekawe z MDM nie skorzystała ani jedna osoba samotnie wychowująca dwójkę lub więcej dzieci. Największą niespodzianką jest z pewnością dominujący udział singli w programie. Odpowiadali oni za 52% podpisanych umów.

Głównym problemem programu są limity cenowe, które są zbyt niskie w stosunku do cen mieszkań jakie są na rynku. W ciągu roku limity cenowe zostały lekko podniesione, ale nie zmieniło to słabego popytu na kredyty z dopłatą. Nie dotyczy to całej Polki, sytuacja jest także różna w zależności od lokalizacji. W takich miastach jak Łódź czy Gdańsk nawet połowa nowych mieszkań kwalifikowała się do programu. Bardzo atrakcyjnie wyglądają także limity w Poznaniu, są dobrze dostosowane do realiów rynku, co skutkuje dużą intensywnością wykorzystania kredytów z dopłatą. Na drugim biegunie znajduje się np. Kraków, gdzie zaledwie 7% mieszkań może zostać zakupione za kredyt z MDM.

Należy pamiętać, że to wojewodowie a nie Bank Gospodarstwa Krajowego ustalają limity dla poszczególnych województw. Na razie brakuje sygnałów, że coś może się w tej kwestii zmienić.

G.S

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-20

Domy na niewielkiej działce zwykle są wyzwaniem dla architektów. To nie chodzi tylko o trawnik, który nie będzie się rozciągał aż po odległy żywopłot: to chodzi o projekt domu jednorodzinnego, który spełniać będzie wszystkie istotne funkcje, bez kompromisów w kwestii wygody, przestrzeni, sprawności. Wygląda na to, że twórcami nowych standardów w tej dziedzinie będą twórcy z Dalekiego Wschodu, dla których szczupłość miejsca nie jest okolicznością, która wynika z... więcej...

data dodania: 2017-11-20

Nieraz czynnikiem przesądzającym przy wyborze projektu domu jednorodzinnego bywa kształt dachu: dachy spadziste, dawniej standard w przypadku projektów „zakopiańskich” i rustykalnych, częste również jako standardowe rozwiązanie na wsi, w ostatnich latach bywały wypierane przez dachy płaskie, z minimalnym jedynie nachyleniem. Rozwiązanie, zaproponowane przez szwedzką pracownię Utopia Arkitekter pokazuje, że spadzisty, ostro złamany dach może być świetnym, inspirującym rozwiązaniem.

więcej...
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij