Aktualności

Ładowarka w żyrandolu?

data dodania: 2017-03-04

W projektach domów jednorodzinnych sporo namysłu wymaga przewidzenie wszelkich potrzebnych przestrzeni: nie tylko mieszkalnych i magazynowych, lecz również ciągów wod.-kan., schowanych w ścianie routerów czy kamer, strzegących przed intruzem, przewodów napowietrzających czy rekuperatora. Kto wie, może niedługo będziemy zobowiązani pamiętać, by zmieścić pod tynkiem również osprzęt do ładowania baterii?

Życia bez prądu elektrycznego nie sposób nam sobie wyobrazić: w ruinach wojen, których wciąż więcej, jako pierwsze stają generatory. Czy można wyobrazić sobie życie bez kabli? Pracuje nad tym wielu, wciąż słyszymy o samochodach na akumulatory, o nowych typach baterii, stale też sięga się do pamięci o ekscentrycznym geniuszu, Nikoli tesli, który ponoć przed stu laty był o krok od opanowania techniki bezprzewodowego przesyłania prądu.

Tesla jednak to fantazmaty: na razie stoimy wobec rzeczywistości baterii i akumulatorków, tu zaś zapowiedziana rewolucja odwleka się z roku na rok i z dekady na dekadę. Owszem, ktoś udoskonali stop, ktoś elektrody, ktoś upakuje te same rozwiązania o pół centymetra ciaśniej – nadal jednak mamy do czynienia z mozolnym postępem („baterie trwalsze o kwadrans od konkurencji!”), nie z przełomem.

Wygląda na to, że może się on dokonać w pierwszej kolejności, jeśli idzie o techniki ładowania akumulatorów. Jest wysoce prawdopodobne, że w ciągu najbliższego roku-dwóch upowszechni się bezprzewodowe ładowanie niewielkich baterii i urządzeń – i to już nie, jak zdarza się w nowoczesnych rozwiązaniach współczesnych, poprzez kładzenie komórki w specjalnej „komorze ładującej”, lecz niejako mimochodem: urządzenie będzie mogło być ładowane z odległości kilku metrów, bez konieczności podejmowania działań przez właściciela.

To oczywiście, jak zauważają dziennikarze, szansa dla sieciowych kawiarń, restauracji i wszystkich placówek, którym zależy na przyciągnięciu do siebie masowej klienteli: oferta darmowego WiFi jest już dziś standardem, propozycja „u nas naładujesz komórkę nie wyjmując jej z kieszeni płaszcza” może jednak zrobić wrażenie. Z pewnością też „sieciówki” będą pierwszymi, które stać będzie na takie rozwiązanie. Równie ciekawa wydaje się jednak perspektywa zainstalowania urządzeń do bezprzewodowego ładowania w domu. My sami wyzbędziemy się wiecznych kłopotów z nienaładowaną komórką i tabletem. Znajomi nie będą się mogli nachwalić naszej gościnności. A gdyby ograniczyć zasięg nowej usługi do jednego pomieszczenia, a w dodatku włączać ją o określonych porach – nareszcie nie byłoby kłopotu z zaciągnięciem dzieci na obiad! [ws]

Kwiecień 2018
data dodania: 2018-04-16

Dążenie do ograniczenia kosztów budowy domu jednorodzinnego zakrawa czasem na paradoks: beton, lany w fundamenty, ściany i stropy to grube dziesiątki metrów sześciennych – i grube tysiące. Można go „pocienić”, wzmacniając za sprawą zatopionych w nim stalowych prętów – ale nie można go bezkarnie drążyć, bo skończy się to katastrofą.
Nie można? Otóż, to pewnych granic, można, przy okazji oszczędzając na instalacji całej infrastruktury przesyłowej, elektrycznej,... więcej...

data dodania: 2018-04-15

Często w pościgu za odwagą rozwiązań sięga się po najnowsze projekty domów jednorodzinnych: pomyślane z myślą o nowych technologiach (dom pasywny, pompa ciepła, pełna hydro- i termoizolacja), modach (okna dachowe, krycie zwęglonym drewnem, beton architektoniczny, przejrzystość ścian) i ujęciach. Czasem jednak projekt sprzed osiemdziesięciu lat może porazić swoją nowoczesnością i prostotą. Taka jest przypomniana przez portal ArchDaily, Villa Malaparte, zaprojektowana i... więcej...

data dodania: 2018-04-13

Jak można zagospodarować widok z okna na coś nieprzeciętnego – jezioro, lagunę, zbocze góry, las? Przeciętny projektant domu jednorodzinnego zadba o to, by taras / balkon / okna widokowe wychodziły na właściwą stronę. Ekscentryczny i krzykliwy – by dostawić na dachu dodatkowe pół piętra lub małą wieżę. Wybitny – stworzy punkt widokowy, który sprawi, że nikomu nie będzie się chciało robić selfies, że każdy ma szansę zastygnąć bodaj na moment w kontemplacji.... więcej...

data dodania: 2018-04-12

Budynki szkolne mają swoje prawa. Muszą być duże. Muszą być bezpieczne. Muszą mieć doskonale zorganizowaną logikę przestrzeni, by zapewnić przelewanie się tłumów z klasy do klasy i w poszukiwaniu wolnego miejsca. To wszystko odróżnia je od projektów domów jednorodzinnych, które rzadko kiedy powstają z takim rozmachem. Ale dwie rzeczy można od projektantów szkół zapożyczyć: posługiwanie się kolorem jako elementem organizującym przestrzeń i wyraźne wyodrębnianie elementów... więcej...

data dodania: 2018-04-12

Okna dachowe to dyżurny temat każdego miesięcznika poświęconego architekturze domów jednorodzinnych, żelazny element każdego domu ze spadzistym dachem i okazja do długich deliberacji przy okazji każdego projektu. Bo doświetla, ale i osłabia więźbę dachu. Bo pozwala na wietrzenie poddasza, ale jeśli będzie ciekło… I tak w kółko, a reklam – na tuziny. A zarazem wszystkie okna mają tę słabość, że są małe, że nie doświetlą w pełni. A przeszklony dach – to jak... więcej...

data dodania: 2018-04-10

Projekty domów jednorodzinnych powinny zaskakiwać, współcześni architekci nieraz namawiają, by odchodzić od doktryny kątów prostych i tworzenia z domu prostopadłościanu. Ale odwaga, z jaką międzynarodowa firma architektoniczna Cloud Architects potraktowała nowy gmach biurowy przy wileńskiej ulicy Ukmergės robi wrażenie: fasada wygląda tak, jakby zagłębiono w nią gigantyczną łyżkę do lodów!

więcej...
data dodania: 2018-04-08

W przypadku projektów domów jednorodzinnych inicjatywa jest potrzebna, za dużo już mamy „kostek” i „domów z dachem dwuspadowym” bez reszty pozbawionych charakteru, wyglądających, jakby postawiono je sztancując wiaderkiem. Ale w przypadku Centrum Ekologicznego, wzniesionego na brzegach jeziora Yangcheng, trzeba chyba uznać, że fantazja poniosła anonimowe biuro projektowe zbyt daleko.

więcej...
data dodania: 2018-04-07

W projektach domów jednorodzinnych zwykle stawia się na linie proste: bo taniej, bo prościej, bo bardziej ergonomicznie i ustawnie (czy ktoś próbował zamówić półki na książki przylegające do ściany, która jest wycinkiem koła?), bo po prostu tak się przyjęło.. Ale czasem ktoś – w tym przypadku południowokoreański architekt Jeonghoon Lee – decyduje się podjąć ryzyko. I okazuje się, że warto.

więcej...
data dodania: 2018-04-03

Większość właścicieli domów jednorodzinnych zamawia projekt, w którym okna budynku wychodzą na cztery strony świata: inne rozwiązania stanowią wyjątek, uzasadniony zwykle niekorzystnym sąsiedztwem, wąską działką czy uporczywymi w różnych regionach wiatrami. Ale komu mało widoku na stale ten sam wschód, południe i zachód, może zamówić sobie bajkowy niemal dom obrotowy.

więcej...
Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij