Aktualności

Komu potrzebny jest brodzik?

data dodania: 2017-02-08

Najpierw wszyscy znaliśmy to pojęcie z dziecięcych wypraw na basen – brodzik był jedynym miejscem, gdzie rodzice puszczali bez obaw swoje pociechy. Potem, ćwierć wieku temu, w modę weszły kabiny prysznicowe z obowiązkowym brodzikiem – ceramicznym lub odlanym z żywicy – pod którym przemyślnie schowana była cała instalacja kanalizacyjna. Coraz częściej zdarzają się kabiny „bez brodzika”. Czy warto iść w tym kierunku, projektując łazienkę w domu jednorodzinnym?

Kabina prysznicowa bez brodzika to oczywiście ukłon w stronę minimalizmu i dyskrecji, w miarę, jak coraz więcej elementów domowej infrastruktury udaje nam się schować za ścianą, przeszkleniem lub panelami. Dawniej już od progu witały gościa liczniki gazu i szafki z bezpiecznikami, w łazience piętrzyły się kolanka i rezerwuary, w kuchni nierzadko pod sufitem wisiały skręty armatury. Dziś kolanka umywalkowe schowane są w szafce, spłuczki sedesowe – w ścianie, płaska skrzynka z bezpiecznikami nie przyciąga niczyjej uwagi. Komu zatem potrzebny jest dodatkowy cokół kabiny prysznicowej?

Najczęściej przed rezygnacją z brodzika powstrzymuje nas wizja zalanej łazienki i okolic – myśl o lejącej się „prosto na podłogę” wodzie powoduje solidny (i w pełni zrozumiały) opór psychiczny. Warto jednak uświadomić sobie, że po pierwsze, w dobrze funkcjonującej kabinie prysznicowej sekretem rozwiązania „bez brodzika” jest odpowiednio wyprofilowana podłoga: nachylenie rzędu 3-5 proc. najzupełniej wystarczy, by cała woda spłynęła do kratki odpływowej, co dodatkowo ułatwić może odpowiednie wyprofilowanie ścian kabiny w jej dolnej części. Oczywiście, nie obejdzie się bez starannego domykania drzwi – ale nie inaczej jest w każdej innej kabinie.

Po drugie zaś – tu czas na łyżkę dziegciu – źródłem zalania może być równie dobrze zatkana umywalka, wanna czy bodaj sedes. Jedynym zabezpieczeniem bywa regularna kontrola stanu urządzeń – i, w miarę możliwości, stanowiąca część systemu alarmowego czujka, umieszczona na wysokości podłogi, alarmująca o wszelkim wzroście zawilgocenia. Brak brodzika powoduje zaś po pierwsze, że cała łazienka wygląda nowocześniej, prościej i funkcjonalniej – po drugie zaś, upraszcza design. I, co nie jest bez znaczenia w przypadku podwieszanego sufitu, pawlacza bądź goszczącego w domu koszykarza – zyskujemy niebagatelne 15-20 cm dodatkowej wysokości. [ws]

Wrzesień 2018
data dodania: 2018-09-18

Na dziedzińcu jednego z największych muzeów świata, jakim jest londyński Victoria and Albert Museum, stanął niezwykły budynek. Wysoki na dwa piętra, wielopokojowy, intrygujący połyskiem świeżego drewna. Czy to możliwe, że mamy do czynienia z projektem domu jednorodzinnego w tym właśnie miejscu? Jak się okazuje, nie do końca – ale jest to rozwiązanie, które powinien wziąć pod uwagę każdy inwestor, rozważający wzniesienie gniazda rodzinnego. MultiPly, czyli wielopoziomowy... więcej...

data dodania: 2018-09-17

Wybór między dwoma biegunami projektowania architektonicznego – epatowaniem i wtapianiem się w tło – jest o wiele łatwiejszy w przypadku ciemnego, iglastego lasu. W tym ostatnim po prostu nie wypada uderzać po oczach fasadą ani bryłą.
Tak przynajmniej sądzą autorzy projektu budynku jednorodzinnego z nowojorskiej firmy Deborah Berke Partners, w której zamówiono projekt domu przewidzianego dla leśnej części stanu Connecticut. Zleceniodawcom zależało, by dom „wtopił... więcej...

data dodania: 2018-09-15

Czy trudno o projekt domu jednorodzinnego, który ma zostać wzniesiony na zboczu? Nie, sporo jest takich rozwiązań, ze spadzistym zboczem ukrytym lub „wkopanym” w piwnicę i kilkoma figlami architektonicznymi między pokojami na różnych wysokościach. Nachylenie zbocza nigdy jednak nie przekracza w takim wypadku 15 procent. Tymczasem dom w Los Angeles, przyklejony niejako do zbocza, wznosi się na trzy piętra w górę u boku niemal pionowego urwiska, o które się opiera. To niebanalne... więcej...

data dodania: 2018-09-13

Może nie do końca tak. Ale dwupiętrowa plomba na ulicach Nowego Orleanu, zaprojektowana przez niskobudżetową, ale skłonną do odważnych eksperymentów pracownię architektoniczną Office of Jonathan Tate pokazuje, jak wiele można osiągnąć w dziedzinie projektów domów jednorodzinnych, jeśli stawia się na spójność koncepcji, nawet kosztem sięgnięcia po niebanalne materiały.

 

więcej...
data dodania: 2018-09-09

Brytyjscy architekci opatentowali pomysł na położoną nad brzegiem morza budkę, służącą do przebierania się: niewielka kabina na plaży w Eastbourne, pomalowana w typowe dla regionu kolory, jest się w stanie obracać zgodnie z ruchem słońca, przez cały dzień zapewniając maksymalne nasłonecznienie zziębniętym plażowiczom.
Ale dlaczego właściwie ograniczać się do kabiny kąpielowej? Skoro możliwe jest niskonakładowe i niskoenergetyczne obracanie budynku na obrotowej... więcej...

data dodania: 2018-09-07

Po fascynacji nowoczesnością zawsze przychodzi czas na zachwyt prostotą. Dach nad stacją lokalnej wąskotorówki, łączącej campus Princeton University z miastem, mógłby, technologicznie rzecz biorąc, powstać w głębokim antyku, a jednak uderza jego nowoczesność i prostota. Czy nie warto wykorzystać takiego rozwiązania w projektach zadaszenia domów jednorodzinnych?

więcej...
data dodania: 2018-09-04

To jedno z najbardziej błyskotliwych rozwiązań architektonicznych ostatnich miesięcy: mobilne okiennice, balkony i ich zadaszenia, które otwierają się – no cóż, polszczyzna oferuje tu niewiele metafor: jak płatki kwiatu albo skrzydła motyla.
Takie rozwiązania zafundował sobie w swoim dwupiętrowym domu w Zurychu, nazwanym już „Ballet Mecanique” bajecznie bogaty kolekcjoner rzeźb mobilnych. Ale sama koncepcja, autorstwa pracowni Manuel Herz Architects jest do zrealizowania... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij