Aktualności

Złote Maliny i Makabryły

data dodania: 2016-03-03

W Wielkiej Brytanii wielkie zasługi w tej dziedzinie położył architekt i historyk sztuki Cameron Sinclair, który jako 16-letni reporter gazety szkolnej zaczął wypytywać projektantów w rodzinnym Bath o bryły budynków pozostawiające wiele do życzenia – a jako dorosły inwestor i wykładowca powołał do istnienia antynagrodę znaną jako „Dead Prize”. Jest ona przyznawana w Londynie już od kilku lat – a na antylaur zasłużyły takie koszmary, jak dworzec autobusowy w Preston („betonowe lasagne”) czy słynny już wieżowiec londyński „Walkie Talkie”, położony przy Fenchurch Street, prawdziwie uderzający swoją nieforemnością.

W Polsce często wzdycha się na temat „gargameli”: uderzających swoją szpetotą projektów domów jednorodzinnych. Jak się okazuje, prawdziwy koszmar mogą nam zafundować dopiero budynki i realizacje wielkoformatowe: w Krakowie od lat designerzy i architekci drżą przed laurem „Archi-Szopy”, ogólnopolską antynagrodą jest zaś Makabryła: w tym roku internauci przyznają ją (już za kilka dni) po raz dziesiąty.

Opinia publiczna bywa zjadliwa: pierwszą Makabryłę otrzymała w 2007 roku wieża widokowa przy Moście Staromiejskim w Gorzowie Wielkopolski, w kolejnych latach na ten ciemny laur zasłużył m.in. nowy budynek telewizji publicznej w Warszawie, słynny „pomnik Chrystusa” w Świebodzinie, a w roku 2014 – wycinka parku w Rybniku. Kto zostanie wyróżniony w najbliższy poniedziałek?

Obsada jest mocna: w finałowej jedenastce znalazł się m.in. budynek Akademii Sztuk Pięknych (!) w Katowicach, zwany pieszczotliwie „nosorożcem”, uszlachetniony iście cmentarnej urody bramą-portalem Zaułek Solny we Wrocławiu czy mocno krzykliwa „instalacja” Maurycego Gomolickiego, zatytułowana „Fryga”, od której mieszkańcy mocno zaniedbanego starego Szczecina dostają zawrotów głowy. Faworytem wydaje się jednak projekt hali targowej Centrum Handlowe Liwa w Kwidzynie – parawan ślepych ścian, które z trzech stron zasłoniły widok na świat mieszkańcom dwóch XIX-wiecznych kamieniczek.

Nominacje już  w poniedziałek: czekamy. (ws)

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij