Aktualności

Trójkąt z widokiem

data dodania: 2016-08-27

W norweskiej „krainie wodospadów” nie brakuje malowniczych krajobrazów, ale zawsze są miejsca, z których warto zobaczyć więcej. Dotąd zwiedzający skazani byli na betonowe tarasy na poboczu szos – przyciężkie i hałaśliwe. Zaprojektowana przez Code Arkitektur platforma, nazwana Utsikten („Widok”), porównywana już do lądującego pojazdu Obcych lub gigantycznego, zgeometryzowanego kwiatu, swoją niezwykłą formą doskonale wpisuje się w surowy krajobraz. Brutalizm i minimalizm zarazem? Można, jeśli sięgnie się po 80-centymetrowej grubości kęsy betonu.

Wznosząca się w pobliżu szczytu Gaular trójgraniasta platforma widokowa łączy sprzeczności: zajmuje możliwie jak najmniej miejsca, wpisuje się w krajobraz, zamaskowana odcieniem (żelazobeton przypomina granit, a za kilka lat, gdy ścianami zawładną porosty, podobieństwo stanie się zupełna) i formą, a zarazem pozwala dotrzeć wzrokiem nawet o kilkadziesiąt kilometrów dalej niż z poziomu prowadzącej tu szosy.

Z centralnej płaszczyzny wznoszą się na trzy strony świata uniesione ku górze pod kątem 40 stopni trzy masywne, ogrodzone stalową poręczą „trójkąty”: wchodząc na nie po kolei, można ogarnąć spojrzeniem cały krajobraz. Mocny żelazobeton jest w stanie oprzeć się podmuchom huraganów, a nawet zdarzającym się tu okazjonalnie wstrząsom ziemi. Komentatorzy podkreślają jednak przede wszystkim znakomite wkomponowanie projektu w wysokogórski pejzaż: toalety i punkt zasilania energią zostały umieszczone w potężnym filarze, stanowiącym podstawę platformy, „na widoku” natomiast nie znalazło się nic zbędnego: żadnych punktów sprzedaży hot-dogów, lodówki z napojami chłodzącymi, o reklamach nie wspominając.

Jedynym porównywalnym projektem w Polsce – nie sposób jednak w tym momencie mówić o walorach użytkowych, lecz o wizualnych i „wspólnotowych” – jest słynny krzyż na Giewoncie, wzniesiony jednak, bagatela, przed 115 laty. Nie ma u nas w kraju tradycji wznoszenia własnym lub publicznym sumptem punktów widokowych – a jest to jedno z najwdzięczniejszych pól do popisu dla twórców „małej architektury”. Czy nie warto bodaj w pobliżu własnego domu wznieść tarasu, z którego można by podziwiać jezioro, łąkę czy ścianę lasu?

Wrzesień 2018
data dodania: 2018-09-18

Na dziedzińcu jednego z największych muzeów świata, jakim jest londyński Victoria and Albert Museum, stanął niezwykły budynek. Wysoki na dwa piętra, wielopokojowy, intrygujący połyskiem świeżego drewna. Czy to możliwe, że mamy do czynienia z projektem domu jednorodzinnego w tym właśnie miejscu? Jak się okazuje, nie do końca – ale jest to rozwiązanie, które powinien wziąć pod uwagę każdy inwestor, rozważający wzniesienie gniazda rodzinnego. MultiPly, czyli wielopoziomowy... więcej...

data dodania: 2018-09-17

Wybór między dwoma biegunami projektowania architektonicznego – epatowaniem i wtapianiem się w tło – jest o wiele łatwiejszy w przypadku ciemnego, iglastego lasu. W tym ostatnim po prostu nie wypada uderzać po oczach fasadą ani bryłą.
Tak przynajmniej sądzą autorzy projektu budynku jednorodzinnego z nowojorskiej firmy Deborah Berke Partners, w której zamówiono projekt domu przewidzianego dla leśnej części stanu Connecticut. Zleceniodawcom zależało, by dom „wtopił... więcej...

data dodania: 2018-09-15

Czy trudno o projekt domu jednorodzinnego, który ma zostać wzniesiony na zboczu? Nie, sporo jest takich rozwiązań, ze spadzistym zboczem ukrytym lub „wkopanym” w piwnicę i kilkoma figlami architektonicznymi między pokojami na różnych wysokościach. Nachylenie zbocza nigdy jednak nie przekracza w takim wypadku 15 procent. Tymczasem dom w Los Angeles, przyklejony niejako do zbocza, wznosi się na trzy piętra w górę u boku niemal pionowego urwiska, o które się opiera. To niebanalne... więcej...

data dodania: 2018-09-13

Może nie do końca tak. Ale dwupiętrowa plomba na ulicach Nowego Orleanu, zaprojektowana przez niskobudżetową, ale skłonną do odważnych eksperymentów pracownię architektoniczną Office of Jonathan Tate pokazuje, jak wiele można osiągnąć w dziedzinie projektów domów jednorodzinnych, jeśli stawia się na spójność koncepcji, nawet kosztem sięgnięcia po niebanalne materiały.

 

więcej...
data dodania: 2018-09-09

Brytyjscy architekci opatentowali pomysł na położoną nad brzegiem morza budkę, służącą do przebierania się: niewielka kabina na plaży w Eastbourne, pomalowana w typowe dla regionu kolory, jest się w stanie obracać zgodnie z ruchem słońca, przez cały dzień zapewniając maksymalne nasłonecznienie zziębniętym plażowiczom.
Ale dlaczego właściwie ograniczać się do kabiny kąpielowej? Skoro możliwe jest niskonakładowe i niskoenergetyczne obracanie budynku na obrotowej... więcej...

data dodania: 2018-09-07

Po fascynacji nowoczesnością zawsze przychodzi czas na zachwyt prostotą. Dach nad stacją lokalnej wąskotorówki, łączącej campus Princeton University z miastem, mógłby, technologicznie rzecz biorąc, powstać w głębokim antyku, a jednak uderza jego nowoczesność i prostota. Czy nie warto wykorzystać takiego rozwiązania w projektach zadaszenia domów jednorodzinnych?

więcej...
data dodania: 2018-09-04

To jedno z najbardziej błyskotliwych rozwiązań architektonicznych ostatnich miesięcy: mobilne okiennice, balkony i ich zadaszenia, które otwierają się – no cóż, polszczyzna oferuje tu niewiele metafor: jak płatki kwiatu albo skrzydła motyla.
Takie rozwiązania zafundował sobie w swoim dwupiętrowym domu w Zurychu, nazwanym już „Ballet Mecanique” bajecznie bogaty kolekcjoner rzeźb mobilnych. Ale sama koncepcja, autorstwa pracowni Manuel Herz Architects jest do zrealizowania... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij