Aktualności

Postindustrial z długim ramieniem

data dodania: 2018-02-05

Adaptowanie dawnych obiektów fabrycznych stanowi uznaną praktykę architektoniczną co najmniej od dwudziestu lat – przynajmniej w Polsce, na Zachodzie zaczęło się znacznie wcześniej. Rozmach tych inicjatyw jest jednak coraz większy, co skłania do pytania: jakie elementy zastanego wyposażenia można zaadaptować na potrzeby domu i gospodarstwa jednorodzinnego?

W sięganiu po wnętrza dawnych zakładów pracy i fabryk było zawsze coś przewrotnego, myśl o lekko campowym postawieniu estetyki na głowie: zamiast budyneczków jak-spod-igły – sięgnięcie po wnętrza i kształty, które kojarzą się z wysiłkiem, niewygodą, pracą. Wyniki były jednak często olśniewające, szczególnie, gdy na warsztat brano przestronne, XIX-wieczne, ceglane wnętrza: odrestaurowane hale fabryczne Żyrardowa, śląskie familoki, warszawskie składy bawełny, ale też – elewatory w Melbourne sprzedawane są za rekordowe pieniądze.

Pytanie jednak, jak daleko można posunąć się w „oswajaniu” dawnego industrialu pojawia się na wieść o adaptacji dokonanej na obrzeżach Amsterdamu. Tamtejsza dzielnica portowa straciła swój czysto industrialny charakter pod koniec lat70. XX wieku, w związku ze zmianą metod przeładunkowych (dominacja kontenerów) i zamuleniem rzeki Ij, w korycie której coraz trudniej było manewrować wielkim statkom. W dziesięć lat później tereny na wschód od centrum zwróciły uwagę deweloperów.

Zasypać, osuszyć, przekierować brzeg rzeki – wszystko to zadania dość oczywiste dla urbanistów, szczególnie może holenderskich. Ambitnym posunięciem okazała się dopiero dokonana przez pracownię Edwarda van Vlieta adaptacja siedmiopiętrowego, stalowego żurawia przeładunkowego. W podstawę gigantycznej konstrukcji wmontowano kilka kontenerów mieszkalnych: całość po pracach adaptacyjnych okazała się lokalem tak obleganym, że deweloperzy ze spółki  Yays Concierged Apartments skupują obecnie przestarzały sprzęt portowy z myślą o jego zaadaptowaniu na cele mieszkalne na kolejnych nowo tworzonych osiedlach.

Nie wszyscy mają przyjemność wznosić swój dom jednorodzinny na działce w otulinie leśnej: warto pomyśleć, co z odziedziczonych budynków – nieczynną stację trafo, kęs bocznicy, stary magazyn? – można zaadaptować w całej ich betonowo-żeliwnej krasie. [ws]

Luty 2018
data dodania: 2018-02-16

Istnienie na działce budowlanej zabytku, bodaj z niedawnej przeszłości, zwykle uniemożliwia wzniesienie w tym miejscu jakiegokolwiek nowego budynku, co nieraz prowadzi zdesperowanych deweloperów do aktów nieuczciwości: wyburzania, skrycie lub w majestacie źle zinterpretowanego prawa, bezcennych pamiątek. W Warszawie od lat głośno jest o zburzonych lokomotywowniach, stacjach trafo, zabytkowych bramach. Oczywiście, częściej dotyczy to dużych deweloperów – właściciele, którym... więcej...

data dodania: 2018-02-14

Można by uznać, że architekci biorą lekcje od filmowych żółwi ninja, tak bardzo zależy im ostatnio, by wznosić budynki niemal niepostrzeżenie: bez dodatkowych źródeł energii, wtopione w krajobraz, nienarzucające się oczom. Na razie po rozwiązania takie sięga awangarda, ale tylko patrzeć, jak zostaną one przeszczepione na poziom projektów domów jednorodzinnych.

więcej...
data dodania: 2018-02-12

Zarówno rosnący poziom lęków społecznych, jak wiadomości o rosnącej niestabilności klimatu dają do myślenia również projektantom domów jednorodzinnych, chociaż coraz trudniej powiedzieć, czy za wysoki poziom lęku bardziej odpowiadają dane o średniej temperatur w lecie czy filmy katastroficzne. W każdym razie projektowanie domów jednorodzinnych, które miałyby za zadanie przetrwanie różnego rodzaju katastrof jest już faktem.

więcej...
data dodania: 2018-02-11

Architekci nieraz wspominają rozrzucone po Europie “domki loretańskie” – świadectwo wiary, ale też pewnego fenomenu budowlanego, jakim jest wstawianie jednego, małego domu do środka drugiego, większego. Niewiele wiadomo o tym, by duńskie studio CEBRA inspirowało się średniowiecznymi mirakulami, ale zaprojektowany przez nich letni dom jednorodzinny nad fiordem Vejle ma wiele z idei „pudełka w pudełku”.
 

więcej...
data dodania: 2018-02-09

Wiadomości o nowej, „idealnie czarnej” farbie stworzonej przy pomocy nanotechnologii, nie są już niczym nowym, podobnie jak plotki o procesach o prawo autorskie, towarzyszących patentowaniu nowego technologicznego cudu świata. Wrażenie z doświadczenia Vantablack jest duże i nie oddaje go do końca żaden monitor ani ekran: istotą nowego rozwiązania jest bowiem nie-wypromieniowywanie żadnego światła. Specjaliści wróżyli Vantablack wielką przyszłość w designie i w nowych... więcej...

data dodania: 2018-02-05

Adaptowanie dawnych obiektów fabrycznych stanowi uznaną praktykę architektoniczną co najmniej od dwudziestu lat – przynajmniej w Polsce, na Zachodzie zaczęło się znacznie wcześniej. Rozmach tych inicjatyw jest jednak coraz większy, co skłania do pytania: jakie elementy zastanego wyposażenia można zaadaptować na potrzeby domu i gospodarstwa jednorodzinnego?
W sięganiu po wnętrza dawnych zakładów pracy i fabryk było zawsze coś przewrotnego, myśl o lekko campowym postawieniu... więcej...

data dodania: 2018-02-01

Utarło się, że realizacje architektoniczne – przede wszystkim, choć nie tylko, w przypadku domów jednorodzinnych – powinny być jedną bryłą: jej kształt może być różny, eksperymentów, zwłaszcza w ostatnich dekadach, nie brakuje, ale niezależnie od tego, czy jest to prostopadłościan, sześcian czy nieregularny kształt, dominująca bryła to podstawa. A może jednak – niekoniecznie? To, w jaki sposób rozwiązał sprawę amerykański potentat w dziedzinie projektowania,... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij