Aktualności

Mocny wywietrznik

data dodania: 2016-05-10

Nadchodzi lato: coraz częściej może nam się robić gorąco, a nawet duszno, ilekroć otrzymamy kolejny rachunek za prąd. Lodówka, chłodziarka, dwa wiatraki, klimatyzacja... Czy naprawdę nie da się zaprojektować domu jednorodzinnego, który oddawałby możliwie wiele ciepła bez wspomagania?

Da się. Większość osób zabierających się do budowy domu słyszała o zaletach pomp cieplnych, chłodzących budynek latem, nie bez znaczenia są wszelkiego rodzaju oczka wodne czy bodaj „wkopanie” domu w głąb bodaj na 20 cm. Najbardziej radykalnym, a jednocześnie prostym rozwiązaniem wydaje się być sięgnięcie po unikalny system chłodzenia, zaprojektowany przez biomimetyków, którzy przyjrzeli się funkcjonowaniu kopców terminów.

Okazało się, że zwierzęta pozbywają się nadmiaru ciepła poprzez budowanie rozciągających się na cała wysokość termitiery „wywietrzników”. W dzień zamknięte, w nocy otwierane są, by z wnętrza ulotniło się  cieplejsze, zużyte powietrze: na jego miejsce zasysane jest chłodniejsze. Termity pilnują uchylania przesłon, starają się również o jak najgrubsze ściany kopca: architekci starają się iść w ich ślady.

Należy do nich Michael Hopkins, który w latach 90. wzniósł jeden z pomocniczych budynków brytyjskiego Parlamentu – postmodernistyczny Portcullis House, wznoszący się na brzegu Tamizy. Uwagę zwracają wyjątkowo duże i gęsto rozmieszczone kominy: to nie tylko nawiązanie do londyńskiego neogotyku i masywnych kominów, które miały sobie radzić z czadem, lecz otwory szybów wentylacyjnych: Portcullis House chłodzone jest w sposób pasywny, za sprawą przepływu konwencyjnego, czyli napływającego wieczorem chłodnego powietrza.

[źródło: Wikipedia]

Warto spróbować podobnego rozwiązania, jeśli pracujemy dopiero nad projektem domu. Niekoniecznie natomiast musimy imitować posunięcia gospodarzy Portcullis House, którzy radzi z oszczędności na wentylacji, sięgających kilkunastu tysięcy funtów rocznie, postanowili hojnie wyposażyć budynek – w tym m.in. w system sterowanych centralnie żaluzji za dwa miliony funtów i fotele dla parlamentarzystów najnowszej generacji, po 440 funtów sztuka. Oburzenie opinii publicznej doprowadziło do zwołania podkomisji w sprawie przekroczenia budżetu, jej wnioski zostały jednak utajnione. Jak na razie wiadomo jedynie, że koszty wynajmu kilkudziesięciu drzewek figowych, zdobiących wnętrza budynku, przekroczyły w ub. roku pół miliona funtów. Dobrze, że mają świeże powietrze. (ws)

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij