Aktualności

Idą upały

data dodania: 2017-05-19

W kwestii klimatyzatorów obowiązuje w zasadzie zawsze ta sama, mielona bez końca w magazynach konsumenckich „filozofia”, którą da się streścić do jednego zdania: jeśli jakiś sprzęt AGD ma być używany stale, lepiej, by był droższy i lepszej marki, jeśli instalujemy go na wszelki wypadek lub do okazjonalnego użycia – starczy tańszy. W przypadku instalowania klimatyzacji w realizowanym przez nas projekcie domu jednorodzinnego ważnych jest jednak jeszcze kilka istotnych drobiazgów.

Po pierwsze: czy rzeczywiście ich potrzebujemy? Wożeniem drewna do lasu byłoby instalowanie klimatyzatora w domu z systemem rekuperacji cieplnej i wentylacją mechaniczną. Nie ma również większego sensu tego rodzaju inwestycja w budynku ekologicznym lub pasywnym, wzniesionym z materiałów o zwiększonej izolacyjności cieplnej: wówczas najpewniej przez całe lato w większości pomieszczeń będzie utrzymywał się miły chłód. Klimatyzator ma więc sensu w domu nawet nowym, ale wzniesionym taniej, w którym słońce okazało się dogrzewać bardziej niż się spodziewaliśmy, a drzewa nie wyrosły jeszcze wystarczająco wysokie, by przesłonić w newralgicznych miejscach południową i zachodnią ścianę.

Nawet wówczas jednak nie warto sięgać po rozwiązanie pozornie tańsze, bardziej elastyczne i niekłopotliwe, czyli klimatyzator przenośny: owszem, nie wymaga on nawiercania ścian, ale jego fatalnym mankamentem jest konieczność pozostawienie otwartych drzwi lub okna, by umożliwić wyrzut ciepła na zewnątrz; to dopiero wożenie drewna do lasu!

Rozsądny wydaje się – jeśli południowa i zachodnia ściany domu okazały się wyjątkowo eksponowane – zakup dwóch klimatyzatorów w systemie multisplit, czyli takim, gdzie jedna „jednostka zewnętrzna” (trochę hucząca, trochę szumiąca, trochę gorąca) może zostać zainstalowana z dala od pomieszczenia, w którym działa klimatyzator (np. sypialni) i jest w stanie obsługiwać dwie „jednostki wewnętrzne”. Ideałem byłoby zainstalowanie tego prostokątnego „gniazda os” na ścianie garażu lub przybudówki ogrodowej – i obserwowanie w ciszy, jak przygotowane na poobiedni deser lody przestają rozpływać się na talerzykach, a szklanki i kieliszki nie pokrywają się rosą bardziej, niż to konieczne ze względów wizerunkowych. [w.s.]

 

Październik 2018
data dodania: 2018-10-12

Oczywiście, cegła sprawdza się w murach: ekologiczna, tania, tradycyjna. Ale na dachu?! Przepraszam, czy państwu chodzi o jakieś płytki?
Niekoniecznie. Sameep Padora & Associates przyjrzeli się realizacjom z  Katalonii, by zaproponować podobne rozwiązanie w przedszkolnej bibliotece wznoszonej w indyjskimi miasteczku Kopargaon w stanie Maharasztra.

więcej...
data dodania: 2018-10-11

Mur ograniczający posesję traktowany jest zwykle jako dodatek do budynku: czasem kłopotliwy i niezbędny, w najlepszym razie – ładny, ale zawsze trzeciorzędny. W prasie designerskiej murom poświęca się uwagę, udzielając rad w kwestii walki z zawilgoceniem i inwazją mchów, nie więcej. Tymczasem bywają sytuacje, gdy – jak w przypadku ambasady Konfederacji Szwajcarskiej w Nairobi – budynek literalnie wyrasta z muru.
Czasy nie należą do spokojnych. To może być rozwiązanie... więcej...

data dodania: 2018-10-10

Miło jest mieć doniczki na balkonie, jeśli taras na parterze jest duży – wmurować weń od razu donice, czasem nawet posiadające bezpośrednią „łączność” z gruntem, co zapewnia nam odpływ deszczówki i chroni przed koniecznością dodatkowych wodoodpornych zabezpieczeń. Ale projekt apartamentowca pracowni Sordo Madaleno Arquitectos to zupełnie nowa jakość: to powrót do marzeń Semiramidy, tylko dostosowany do technologii XXI wieku. Czy zastosowane przy jego budowie rozwiązania... więcej...

data dodania: 2018-10-05

Jeśli wspomnieć na babilońskie zigguraty, można uznać, że historia budownictwa zaczyna się od chlapania gliną. Ale czy nie znamienne, że po kilku tysiącleciach wracamy do podobnych rozwiązań? Takie przynajmniej proponuje Stephanie Chaltiel, paryska architekt zdobywająca laury na London Design Festival za projekt domu, wznoszonego w znacznej mierze ze strug błota. Czy tak wygląda przyszłość projektów domów jednorodzinnych?

więcej...
data dodania: 2018-10-04

Sufit to w sumie najbardziej banalna i niewykorzystana część mieszkania: można go, owszem, ładnie pomalować, można podwiesić pod nim efektowny żyrandol, od biedy – przyczepić łańcuch na kinderbal, ale na tym jego funkcje się kończą. Pewnie dlatego istnieją designerzy mebli, podłóg i ścian, ale nie ma designerów sufitów.
To się może zmienić. Sufit to całe metry niewykorzystanej przestrzeni użytkowej – zapewnia Sankarshan Murphy, twórca firmy Bumblebee Spacer,... więcej...

data dodania: 2018-10-03

To zabawne, jak myśl ludzka zatacza krąg nawet w małych sprawach. Po dobrych dwóch wiekach kostki brukowej nastał czas chodników – i nie minął wiek, a okazało się, że szczeliny w nawierzchni są bardziej niezbędne, niż się powszechnie sądzi, a „dziurka” nie jest synonimem fuszerki, lecz myślenia ekologicznego. Nowa generacja chodników ulicznych, określanych jako „płytki klimatyczne” lub po duńsku – „Klimaflisen” wydaje się drobiazgiem, ale może zmienić nasze... więcej...

data dodania: 2018-10-02

O domach samonośnych i samobudowanych wiele słychać, ale zwykle są to realizacje bardzo złożone, wznoszone z udziałem dronów i robotów według zaplanowanego co do milimetra algorytmu. Czy możliwe jest „usypanie” domu przy pomocy recyklowanego plastiku i rachunku prawdopodobieństwa? A jeśli tak, w jaki sposób wykorzystać można te technologię przy projektowaniu domów jednorodzinnych?

więcej...
Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij