Aktualności

Droga przy domu: próg czy zwężenie?

data dodania: 2016-02-23

Niestety, garb okazuje się bronią obosieczną. Pomijając już kwestie prawne (samowolna ingerencja w profil drogi!) i ryzyko zniszczenia powierzchni jezdni przy samowolnej budowie progu – poważnym mankamentem sięgania po taką konstrukcję są wstrząsy i hałas hamujących samochodów. Jeszcze gorsze jest to, że każdy kierowca – niekoniecznie pirat drogowy – zwolniwszy przed progiem, nieuchronnie przyspiesza po jego szczęśliwym przejechaniu. To zaś oznacza – najpierw chmury pyłu uwalnianego z klocków hamulcowych i opon, następnie zaś  wielokrotnie większą podaż spalin. Oczywiście, docelowo zanieczyszczenia takie uderzają we wszystkich – w pierwszej jednak kolejności w mieszkańców domów jednorodzinnych położonych tuż obok progu.

Jak spowalniać wandali? Rozwiązań pośrednich, skutecznych, a mniej inwazyjnych, jest znacznie więcej, a ich istotą powinno być raczej występowanie czynnika STALE spowalniającego w miejsce spowalniaczy epizodycznych, wywołujących u kierowcy reakcję typu „zwolnienie / przyspieszenie”. Ideałem byłoby już na etapie budowy domu zaprojektowanie jezdni z środkowym pasem brukowanym (takie rozwiązania są już stosowane również w Polsce) lub biegnącej slalomem (tzw. esowanie pasów ruchu).

Jeśli jednak nie jest to w gestii właściciela pojedynczej posesji, zawsze pomyśleć można o innych technikach: o progach z zawiasem (w środku znajduje się amortyzator o parametrach tak dobranych, że próg spłaszcza się przy powolnym przejeździe, a pozostaje wypukły przy przejeździe z większą prędkością), spowalniaczach zbudowanych z kilkunastu niepowiązanych zwykle elementów lub tzw. pinezce – wypukłości instalowanej na niewielkim nawet skrzyżowaniu. Najtańszą zaś inwestycją, na którą stać każdego właściciela domku, a która ułatwi życie i jemu, i kierowcom, jest zakup puszki farby odblaskowej i odświeżenie pasów na progu: z daleka widoczny, zmuszać będzie do ostrożnego hamowania. (ws)

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij