Aktualności

Uwaga, góra tłuszczowa!

data dodania: 2017-09-27

Tak naprawdę termin ten nie jest jeszcze w powszechnym użyciu, ale skoro "iceberg" tłumaczymy jako "górę lodową", zasada tłumaczenia podobnych terminów powinna być jednolita. "Fatberg" też potrafi być groźny, szczególnie dla domu jednorodzinnego. Nie spowoduje zatonięcia, jak góra lodowa w kontakcie z Titanicem, ale może stać się przyczyną kucia i prucia kilku metrów posadzki, a nawet ściany nośnej.
O "fatbergach" zrobiło się głośno przy okazji ostatniego skandalu w Londynie: służby miejskie wykryły w systemie asenizacyjnym na wysokości Whitechapel "górę tłuszczową", której waga szacowana jest na.. 130 ton! Złoże zestalonego tłuszczu, ubitego na twardo wyrzuconymi do kanalizacji pampersami, mokrymi chusteczkami higienicznymi i tamponami stwardniało tak, że zarówno kilofy, jak woda pod wysokim ciśnieniem odbijają sę odeń. Konieczne okazało się uruchomienie dodatkowego, rezerwowego odpływu, a "na przodku" - laserów, które po kawałku kruszą i roszczepiają nowy "kamień mydlany".
Dodatkową publicity londyński fatberg zyskał za sprawą dwóch inicjatyw: Muzeum Miejskie w Londynie zabiega o bryłkę w nadziei na urozmaicenie zbiorów, zaś producenci paliw bioenergetycznych, z nadziei na reklamę, ale nie tylko, pragną zakupić urobek: każdy tłuszcz da się przerobić na mydło, uważają, to tylko kwestia dodatkowego tlenu.
Sprawcami wyhodowania tak wielkiego fatbergu w sercu Londynu są, jak się uważa, tanie zakłady zbiorowego żywienia, które nie przejmują się opinią inspektora sanitarnego ani prasy i leją do zlewu całe patelnie pełne zjełczałych olejów.
W domu jednorodzinnym skala, może za wyjątkiem wieczora poprzedzającego Tłusty Czwartek, jest mniejsza, ale nawyki często te same. Niektórzy projektanci, znając skłonność konsumentów do lekceważenia kwestii środowiskowych,z góry wyposażają system ściekowy w tzw.separator tłuszczu: specjalnie rzeźbiony w środku prostopadłościan, który pozwala na oddzielenie w wymienialnym zbiorniku gromadzących się tłuszczów i łojów.
Ale to droga donikąd: bez naprawdę wysokich nakładów w aeracje i podgrzewanie ścieków nie da się uniknąć kul łoju, zmniejszających światło odpływu i niewrażliwych na "Krety". Dlatego, budując dom, warto zadbać oodpowiednią ilość otworów rewizyjnych w kanalizacji - i o upowszechnienie obyczaju, że brudną patelnię przeciera się papierowym ręcznikiem (który można potem spalić!), a nie spłukuje.


Na zdjęciu: Fatberg w nowojorskim systemie ściekowym, na wysokości górnego Manhattanu.

 

 


 

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-20

Nieraz czynnikiem przesądzającym przy wyborze projektu domu jednorodzinnego bywa kształt dachu: dachy spadziste, dawniej standard w przypadku projektów „zakopiańskich” i rustykalnych, częste również jako standardowe rozwiązanie na wsi, w ostatnich latach bywały wypierane przez dachy płaskie, z minimalnym jedynie nachyleniem. Rozwiązanie, zaproponowane przez szwedzką pracownię Utopia Arkitekter pokazuje, że spadzisty, ostro złamany dach może być świetnym, inspirującym rozwiązaniem.

więcej...
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij