Aktualności

Adaptacja – druga młodość?

data dodania: 2016-12-30

Większość właścicieli, rozważając wybór projektu domu jednorodzinnego, nie zastanawia się nad jego późniejszymi adaptacjami: jeśli ktoś planuje prowadzenie działalności gospodarczej, sięga po prostu po inny projekt. Często jednak zdarzają się udane adaptacje, i to nie tylko w sytuacjach wymuszonych przez kataklizmy, wojny, etc. Świetnym tego przykładem są muzea i galerie zakładane w dawnych hotelach, czego przykładem – przypieczętowany w ostatnich dniach 2016 roku los hotelu Cracovia, zakupionego przez Muzeum Narodowe w Krakowie (MNK). Sprawdza się w to od Sydney (Holbourne Museum) po Florydę (Lightner Museum) – czemu nie może się sprawdzić w Krakowie?

To, że zakup ten stał się już przedmiotem krytyki, złożyć można chyba wyłącznie na temperaturę dzisiejszych sporów politycznych w Polsce. Sceptycznie podchodzący wobec tego rozwiązania publicyści i uczestnicy forów zadają co prawda zasadne pytania o możliwość zaadaptowania niewielkich pokoi i korytarzy hotelowych na muzeum, kojarzące się z przestronnymi salami – robią to jednak zazwyczaj nie znając ani kontekstu historycznego, ani planów, jakie MNK wiąże z nowym nabytkiem.

Zacząć trzeba od przypomnienia, że budynek hotelu Cracovia stoi vis a vis gmachu głównego Muzeum – i w połączeniu z pobliskim domem studenckim „Żacek”, Biblioteką Jagiellońską i głównym gmachem AGH tworzą spójny zespół budynków architektury modernistycznej. Wzniesiona w połowie lat 60. Cracovia została już przed pięciu laty wpisana do miejskiego rejestru zabytków jako przykład architektury modernistycznej.

Już po zamknięciu hotelu rozważano różne jego losy: inwestor od początku zdawał sobie sprawę, że zły stan techniczny, duża ilość ścian działowych, będących zarazem ścianami nośnymi oraz wykorzystanie rakotwórczego azbestu do budowy elewacji wyklucza modernizacje budynku w kierunku budowy hotelu lub apartamentowca. Galeria handlowa? Centrum biurowe? Budziło to opory zarówno obrońców jakości życia, jak władz miasta. Rozważano również wyburzenie prostej – zbyt prostej, zdaniem przeciwników modernizmu – bryły.

Wicedyrektor MNK prof. Andrzej Szczerski od lat prowadził kampanię na rzecz wpisania budynku do wojewódzkiego rejestru zabytków i stworzenia tam galerii eksponującej współczesną architekturę i sztukę użytkową. Takie rozwiązanie stało się obecnie możliwe – i nie znaczy to, jak chcą śmieszki, że do dawnego socjalistycznego hotelu trafi „Dama z łasiczką”. Za to malarstwo Nowosielskiego i op-artowa ceramika z Ćmielowa mogą się tam prezentować doskonale. [ws]

Listopad 2017
data dodania: 2017-11-17

Zwykle staramy się, żeby wznoszony budynek był odpowiednio wysoki, żeby wyglądał reprezentacyjnie, żeby projekt domu dopasowany był do krajobrazu, miejscowej kultury budownictwa (nie mówiąc już o planie zabudowy przestrzennej), do najbliższego otoczenia. Bywają jednak sytuacje, gdy zależy nam na tym, by nasza realizacja była – sięgając po angielską frazę – low profile: by budynek ostentacyjnie wręcz nie rzucał się w oczy. Jak można osiągnąć taki efekt?

więcej...
data dodania: 2017-11-16

Postmodernizm nauczył nas, że żaden styl się nie kończy: zespół uczniów Zahy Hadid wnosi filigranowe sklepienia jak w angielskich katedrach późnego gotyku, brutaliści tną kolejne bloki betonu, na amerykańskich pustyniach wznoszone są z rudej cegły wierne kopie kopuł romańskich, no a klasycyzm zawsze jest en vogue. Tylko art deco jakoś nie miało dotąd szczęścia. Zmienia to się za sprawą pracowni Morris Adjmi Architect, która projektuje właśnie w sercu Nowego Jorku wieżowiec... więcej...

data dodania: 2017-11-14

Historia jednego z najładniejszych rzymskich placów rozpoczęła się od areny. Papież Innocenty X zlecił wzniesienie placu na gruzach dawnego „cyrku” Domicjana i w efekcie uzyskaliśmy – wiadomo – owal, wiernie odtwarzający „w negatywie” antyczny budynek: gdzie stały mury theatrum, rozpościera się przestrzeń placu, gdzie rozciągały się błonia – ciągnie się pierzeja budynków. Czy podobny efekt – „negatywu” dawnej budowli – można osiągnąć, projektując... więcej...

data dodania: 2017-11-11

Wiele pojawia w architekturze wnętrz rozwiązań frapujących, fantazyjnych, „przekombinowanych”. Ale czasem pojawiają się takie, które po prostu rzucają na kolana. Jeśli w dodatku ich skala czy zastosowana technologia nie stanowią przeszkody, by wykorzystać je w projekcie domu jednorodzinnego – to właściwie na co czekamy, by po nie sięgnąć? A to, jak się wydaje, przypadek filaru, podtrzymującego strop sklepu perfumeryjnego w Londynie.
 

więcej...
data dodania: 2017-11-10

Rodziny powiększają się, na szczęście zwykle bez oglądania spotów o królikach w rodzaju tego, jaki zafundowało nam ostatnio Ministerstwo Zdrowia. Jak pomieścić się w domu jednorodzinnym i czy da się zamówić projekt, który przewidywałby kolejne etapy rozbudowy w miarę potrzeby? Czy dom jednorodzinny może się „składać” i „rozkładać” jak namiot, do którego dokładamy werandę, albo sławetna meblościanka Kowalskich?

więcej...
data dodania: 2017-11-04

Fasady z jednolitej cegły lub kamiennych płyt, ozdobione tylko fryzem dekoracyjnym, robią naprawdę duże wrażenie na użytkownikach. Tyle, że nawet najpiękniejszy fryz zwykle powstaje w budynkach bez okien, a czasem również drzwi i klamek. Warto o tym pamiętać, zanim w projekcie domu jednorodzinnego sięgniemy po tzw. ślepą ścianę.

więcej...
data dodania: 2017-11-02

Oczywiście, w niejednym domu jednorodzinnym nie brakuje osób zdyscyplinowanych (niektórzy mogli by je określić mianem neurotyków), które są w stanie spędzić dziesiątki godzin na jesiennym grabieniu liści. Wysokie sterty wypełnionych nimi plastikowych worków piętrzą się przed bramami, czekając na wywózkę.. do kompostowni? Żeby! Najczęściej do spalarni.
A przecież można inaczej. I nawet, jeśli musimy mieć zamieciony trawnik, uwzględnić w projekcie miejsce na kompost... więcej...

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij